Pierwsze Polskie wydanie Harper’s Bazaar!

Written by On. Posted in lifestyle, moda

Generał Anders byłby dumny, Piłsudskiemu łza by się w oku zakręciła, bohaterskie czyny Zośki i Rudego, nagle nabrały jeszcze głębszego sensu i znaczenia. Oto jedna z Biblii mody zainteresowała się Polską i wkracza na nasz rynek.

Harpers_polska_okladka500

Hipstamatic

Written by On. Posted in lifestyle, zdjęcia

Mam raczej tendencje nie zachwycania się tym co lubią wszyscy inni. Z Hipstamatic było jednak zupełnie inaczej. Hipstamatic to ciągle nie Instagram, ale i tak, oszalał na jego punkcie cały świat. Chciałbym chociaż móc powiedzieć, że w Hipsta zachwyciły mnie inne rzeczy niż wszystkich innych.Zawsze czułem się analogowym gościem w cyfrowym świecie. Ze smutkiem patrzyłem jak płyty kompaktowe zastępowały winyle, aparaty cyfrowe zastępowały analogowe, a iPady prawdziwe książki, gazety, notatniki, pamiętniki i szkicowniki. I choć chciałbym wmówić sobie, że to nie za analogowy feeling, a łatwość robienia pseudo artystycznych zdjęć, ludzie pokochali Hipstamatic, to jednak wydaje mi się, że po części tak jest. Macham na do widzenia swojemu poczuciu choć częściowej oryginalności. Będziemy na tym blogu regularnie wrzucać nasze ulubione zdjęcia Hipsta. Bądźcie gotowi.  

5

Hello world!

Written by Oni Razem. Posted in lifestyle

Powiadają, że najtrudniejszy jest zawsze początek. Pierwszy dzień szkoły, pierwsza godzina treningu, pierwsza rozmowa z nieznajomą w barze, pierwsze zdanie pracy magisterskiej, pierwszy post na blogu. I tak siłujemy się z pustym, białym ekranem, poganiani przez pulsujący kursor.

My: On – facet z zasadami, mocno stąpający po ziemi, z usystematyzowanymi, poglądami na rzeczywistość, mający zawsze własne zdanie, najczęściej odmienne od reszty świata; i Ona – po prostu uparta optymistka.
Pierwszy jest najtrudniejszy, musi być najtrudniejszy. Nie dlatego, że nie ma o czym pisać, wręcz przeciwnie. Zwyczajnie obezwładnia myśl o tym, że to ten pierwszy. Jakby ten post, a nie wszystkie następne, którymi będziemy budować tego bloga, definiował go i kształtował w świadomości naszej i gości już na zawsze.  Lecz być może największym wyzwaniem jest znalezienie czytelnika i utrzymanie jego zainteresowania.
Chciałoby się już zacząć, rozbić szampana o burtę, wystrzelić konfetti, ruszyć tę maszynę, najpierw jednak trzeba napisać ten pierwszy post…. Przygotować podkład, rozłożyć płótno, przygotować miejsce pracy. Powiedzieć, że będzie kolorowo, kreatywnie, modnie, multikulturowo i przede wszystkim z pasją. A może nic nie mówić i zachować odrobinę tajemniczej aury?
Witamy i zapraszamy.